A A A

Kanał RSS » Trudna podróż papieża

W połowie września do Wielkiej Brytanii przybywa z oficjalną wizytą papież Benedykt XVI. Może być to jego najtrudniejsza podróż od momentu, kiedy kardynał Ratzinger objął Stolicę Piotrową. O ile Kościół Anglii spogląda przychylnym okiem, o tyle przeciwnicy Watykanu grożą demonstracjami, protestami, a nawet... aresztowaniem dostojnego gościa.Papieska wizyta w Wielkiej Brytanii z całą pewnością będzie różniła się od poprzednich, odbytych w trakcie pontyfikatu następcy Jana Pawła II. 16 września Benedykt XVI wyląduje w Szkocji i jeszcze tego samego dnia spotka się z królową Elżbietą II. Będą ze sobą rozmawiać jak równy z równym, obydwoje w końcu są głowami całkiem blisko współpracujących ze sobą Kościołów. Znawcy tematu podkreślają, że stosunki pomiędzy Watykanem i Londynem nie były lepsze od czasu krwawego rozwodu, jaki przeprowadził w pierwszej połowie XVI wieku Henryk VIII. Nie da się jednak ukryć, że to Benedykt ma pod sobą więcej dywizji. Co więcej, anglikańskie szeregi topnieją właśnie na rzecz potężniejszego brata w wierze. Ostatnio do Kościoła katolickiego przyłączyły się dwie diecezje (w Australii oraz Kanadzie) liczące łącznie pół miliona wiernych. O podobnym ruchu myśli coraz więcej dochowujących na razie wierności brytyjskiej monarchii biskupów.Wyczekiwana wizytaOczywiście nie jest tak, że przedstawiciele Kościoła Anglii postrzegają tę wizytę z punktu widzenia oblężonej twierdzy. Co do tego, że wrześniowe odwiedziny będą miały kluczowe znaczenie dla stosunków między Kościołami katolickim i anglikańskim, żadnych wątpliwości nie ma pracujący na Uniwersytecie w Nottingham teolog prof. John Milbank.