Kanał RSS » Studencki kac po szampanie
Absolwenci szkół średnich odebrali wyniki egzaminów. Celebrowali szampanem sukces. A potem okazało się, że nie są wystarczająco dobre, by dostać się na uniwersytet marzeń. I rzucili się do komputerów i telefonów, by zdobyć jakieś miejsce. Jakiekolwiek, aby tylko nie dołączyć do grona młodych bezrobotnych.Ta sytuacja powtarza się co roku i nic nie wskazuje na to, by miała się zmienić. Przybywa liczba absolwentów szkół średnich z dobrymi wynikami (w tym roku aż 27 proc. zdobyło oceny A, a 13 proc. wprowadzone po raz pierwszy oceny A*), wzrasta liczba tych, którzy chcą studiować (650 tys. złożyło podania na wyższe uczelnie), a liczba miejsc na uczelniach utrzymywana jest na tym samym poziomie (350 tys., przy czym uniwersytety, które przekroczą limity będą karane grzywnami). O tym, jak wielka jest konkurencja, najlepiej świadczy fakt, że przed rokiem aż 3500 uczniów, którzy mieli A ze wszystkich przedmiotów nie dostało miejsca na wybranym przez siebie kierunku.Wybredne uniwersytetyCo roku powtarzają się te same narzekania. Obecny system egzaminacyjny jest znacznie łatwiejszy od tego, który obowiązywał w roku 2000, a wyższe uczelnie twierdzą, że poziom intelektualny absolwentów jest niższy niż był przed laty. Jednocześnie pojawiają się opinie, że wyniki egzaminów nic nie znaczą, bo spora część przedmiotów to specjalizacje niezbyt cenione przez wyższe uczelnie. Na przygotowanej przez Uniwersytet Oxfordzki liście bezużytecznych kursów na poziom A-Level znalazły się ...
