A A A

Kanał RSS » Policjant przed sądem za seksualne napastowanie Polki

Przed Sądem Koronnym w Southwark stanął 37-letni Marc Pullen, oficer policji oskarżony o seksualne napastowanie zatrzymanej Polki. Oficer pozorując przeszukanie miał ją rozebrać w ulicznym zaułku, a następnie dotykać ofiarę w intymnych miejscach. Do zdarzenia doszło wieczorem 1 grudnia 2008 roku w okolicy stacji metra na Shepherds Bush w zachodnim Londynie. Pullen był kierowcą policyjnego vana i wraz z kilkoma innymi policjantami został wezwany do zdarzenia, z którym mieszkająca na North Acton Polka nie miała nic wspólnego. Jego współpracownicy nie widzieli, kiedy Pullen niepostrzeżenie wymknął się z radiowozu. Kilka metrów dalej dostrzegł kobietę, która w ulicznym zaułku załatwiała potrzebę fizjologiczną. W pełni umundurowany oficer zaskoczył ją pytając, co tu robi, oskarżył o posiadanie narkotyków i powiedział, że zamierza ją przeszukać. Według prokuratury, zdezorientowana kobieta zgodziła się sądząc, że nie ma innego wyjścia. Wtedy mundurowy kazał jej się odwrócić, oparł jej ręce o ścianę i... ściągnął spodnie wraz z bielizną. Następnie przeszukał ją w sposób jak najbardziej niedwuznaczny. Gdy skończył, kazał się jej odwrócić i próbował ściągnąć jej bluzkę, mówiąc: - Zobaczmy, co my tam mamy! Wtedy kobieta zażądała okazania policyjnej legitymacji. Spytała też, czy dalsze przeszukanie może przeprowadzić kobieta. Policjant pokazał jej odznakę, powiedział jednak, że w pobliżu nie ma żadnej policjantki. W tym czasie dwie umundurowane funkcjonariuszki siedziały w zaparkowanej nieopodal policyjnej furgonetce. Sądząc, że jest to jakaś specjalna, antyterrorystyczna procedura kobieta poddała się dalszemu przeszukaniu. Wtedy policjant zdjął jej biustonosz i przez kilka sekund dotykał jej piersi. - Nie wiem jak ...